Dwa powody, dla których szybkość to pieniądze
Pierwszy: użytkownik. Im dłużej strona się wczytuje, tym większa część odwiedzających wychodzi przed zobaczeniem oferty — na telefonie, z którego przychodzi większość ruchu lokalnego, próg cierpliwości to dosłownie sekundy. Każda sekunda opóźnienia to klienci, którzy odbili do konkurencji.
Drugi: Google. Wyszukiwarka mierzy realne wskaźniki wczytywania (Core Web Vitals: LCP, INP, CLS) i traktuje je jako sygnał rankingowy. Wolna strona gra w Google z obciążeniem, którego nie nadrobi treścią.